Słynny sękacz. Delikatny ser koryciński. Złocista, chrupiąca babka ziemniaczana. Sekret smaków, jakie poznasz w Podlaskiem, to świeżość prostych składników i tradycje kilku narodowości, przekazywane z miłością z pokolenia na pokolenie. Dobrze zaplanuj swoją kulinarną podróż – poznaj pięć potraw, których po prostu musisz tutaj spróbować.

Zacznij śniadaniem w Korycinie

Ser koryciński

Miękki, elastyczny, lekko wilgotny. Tradycyjny podlaski ser koryciński, wyrabiany z niepasteryzowanego mleka krowiego, najlepiej smakuje na świeżym powietrzu. Może być delikatny, lekko kwaskowaty lub pikantny. Naturalny albo z dodatkiem przypraw i ziół. Dojrzewa niespiesznie, nawet do dwóch tygodni, z każdym dniem wzbogacając się o nowe nuty smakowe.

fot. Beata Królikiewicz, Tomasz Morozowski, NiebonaTalerzu.pl

Na przekąskę wybierz się do Kruszynian

Pierekaczewnik

Zanurzony w kulturze tatarskiej, swoją nazwę zawdzięcza sposobowi przyrządzenia – „pierekatywat” to po rosyjsku: „rozwałkować”. Podstawę tego wypieku stanowi kilka płatów cienko rozwałkowanego ciasta, przełożonych mięsnym lub słodkim farszem. Od setek lat wypiekany w rodzinach tatarskich, jest chrupiący z wierzchu i sprężysty w środku, a kształtem przypomina skorupę ślimaka.

To pracochłonny przysmak. Mówi się, że łatwiej go zjeść niż przyrządzić – odwiedzając Kruszyniany lub Bohoniki, skorzystaj więc z niepowtarzalnej okazji, by poznać jego bogaty smak.

fot. Tatarska Jurta

Obiad zaplanuj w Suwałkach

Kartacze

W swojej kulinarnej podróży zatrzymaj się dłużej na Suwalszczyźnie. To właśnie tutaj królują legendarne kartacze, na Litwie znane jako cepeliny. Wyglądem przypominać mogą podłużne, nieco ciemniejsze pyzy z mięsem. Różni je jednak receptura – kartacze przyrządza się z ziemniaków bez dodatku mąki. Zazwyczaj podawane ze skwarkami, są ciężkie, zwarte i niezwykle sycące. Po obiedzie znajdź więc czas na chwilę odpoczynku wśród bajecznych suwalskich pejzaży.

fot. Firma Piekarniczo-Cukiernicza Janza / www.janza.com.pl

Deserem rozkoszuj się na Suwalszczyźnie

Sękacz

Legenda głosi, że zachwycona sękaczem królowa Bona nakazała uświetnić nim ucztę weselną swojego syna. Dzisiaj ten sękacz pojawia się niemal na każdym podlaskim weselu. Dostojny i masywny, przypomina ścięty pień drzewa. Biszkoptowe ciasto pieczone nad ogniem zastyga w sople-sęki, a po przekrojeniu poszczególne warstwy układają się w „słoje”. Lekko wilgotny i kruchy jednocześnie, na długo zachowuje świeżość. Spokojnie delektuj się nim nawet przez kilka tygodni.

fot. Firma Piekarniczo-Cukiernicza Janza / www.janza.com.pl

Kolacja w Supraślu

Babka ziemniaczana

„Chleb powszedni” podlaskiej kuchni i klasyk o wielu odsłonach – babka ziemniaczana. Zachwyca aromatem przypieczonej skórki, cebuli i boczku. Ma chrupiący wierzch i delikatne wnętrze. Podawana jest z surówką z kapusty, ogórkami małosolnymi, ze śmietaną albo zsiadłym mlekiem. Dobrze smakuje zarówno tuż po przygotowaniu, jak i następnego dnia – po przecięciu na plastry i podsmażeniu. Pyszną babkę ziemniaczaną zjesz w Supraślu, gdzie co roku w czerwcu organizowane są mistrzostwa świata w jej pieczeniu.

fot. Beata Królikiewicz-Opalanka, NiebonaTalerzu.pl

Więcej o podlaskich smakach dowiesz się na stronie www.podlaskiszlakkulinarny.pl